Z- Złodziejka książek

15:34:00


Tytuł polski: Złodziejka książek
Tytuł oryginału: The Book Thief
Autor: Markus Zusak
Data wydania na świecie: 2005r.
Data wydania w Polsce: 2008r.
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rodzaj: literatura współczesna, wojenna.
Liczba stron: 496

Ocena: Wspaniała.
Jedna z lepszych książek jakie udało mi się przeczytać.









Zacznijmy od omówienia treści.
Akcja "Złodziejki książek" rozgrywa się w Niemczech, w czasach II wojny światowej. Wiemy, że lud niemiecki też bardzo ucierpiał na jej skutek. To jednak trochę później. Poznajmy główną bohaterkę.
Liesel Meminger, typowa dziewczynka pochodząca z Niemiec jedzie razem z młodszym bratem i matką do małego miasteczka Molching. Nic nie wskazuje na to, co za chwilę ma się stać. Braciszek Liesel umiera w ramionach swojej matki.
Pogrzeb odbywa się szybko, w pośpiechu i niestarannie. Wtedy dziewczynka znajduje w śniegu czarny skarb - "Podręcznik Grabarza". To pierwsza książka, którą udaje jej się ukraść. Liesel nie wie o czym może być ta książka, jakiego jest rodzaju czy kto ją napisał, ponieważ jeszcze nie potrafi czytać. Niebawem będzie o tym wiedzieć.
Matka, Pani Meminger dla dobra swojego jedynego już dziecka, postanawia oddać Liesel do rodziny zastępczej. Los trafia, że dziewczynka będzie teraz córką Hubbermanów. Na początku czuje się bardzo nieswojo w nowym otoczeniu z zupełnie obcymi ludźmi, ale w otwarciu się na świat pomaga jej Hans Hubberman- jej nowy, przybrany ojciec (kazał zwracać się do siebie per. "Papa"). Rosa, jego żona jest gwałtowna i ciągle karci dziewczynkę, ale to  jej sposób okazywania miłości względem swojego dziecka. 
Wkrótce Liesel uczy się czytać i pisać. Co wieczór czyta z Papą "Podręcznik grabarza", zdobywa zasoby nowych słów, a w jej sercu zagnieździła się miłość do literatury i historii zawartych w utworach.
W szkole dziewczynka zdobywa jedynego przyjaciela Rudy'ego Steinera- bardzo żywego chłopca, który cały czas liczy na pocałunek od swojej przyjaciółki. Jak większość dzieci, obydwoje wstępują do Hitler Jugend, uczęszczają pilnie na zajęcia w szkole i uczą się salutu "Heil Hitler".
Liesel przeczytała już tysiące razy "Podręcznik grabarza". Pamięta sposoby kopania rowów na pamięć i chce innych wrażeń. Od płonącej książki -"Wzruszenie ramion" kariera Złodziejki książek rozpoczyna się oficjalnie.
Zostawmy na chwilę Liesel. W międzyczasie swoją historię rozpoczyna Max Vandenburg- Żyd ukrywający się w zimnej piwnicy Hubbermanów. Przyjeżdża pewnego wieczora, kompletnie wyczerpany i wygłodzony, prosząc o schronienie Hansa. Rodzina przyjmuje go z przestrachem, ponieważ ukrywanie żydów, szczególnie w Niemczech łączyło się z pewną egzekucją. Max i Liesel od razu stają się sobie bliscy. Mają bowiem takie same pełne słów dusze. Czytają książki więc mówią tym samym językiem. Jak my wszyscy.
W dalszej części książki możemy znaleźć przeróżne rozterki pomiędzy Rudym a Liesel (tak, chłopak dalej liczy na pocałunek), naloty bombowe, kolejne skradzione książki, historię wykreowaną przez Maxa Vandenburga, piękne słowa, które zapadają w pamięć na wieki. Więcej nie trzeba przedstawiać, tą książkę po prostu trzeba przeczytać.

Narrator.
Narrator jest bardzo osobliwą osobą, nieco udręczoną swoją pracą, zmęczoną ciągłą monotonią, ale z bardzo specyficznym śladowym poczuciem humoru. Gdyby nie osoba mówiąca, historia nie byłaby tak przerażającym i jednocześnie pięknym opisem dziewczynki żyjącej podczas wojny, lecz tylko zwykłą książką obyczajowo- historyczną (nadal piękną, ale bez tego czegoś). Narrator podbija wydźwięk smutno- wesołej historii, poprzeplatanej wydarzeniami z przyszłości, opowieściami o innych ludziach i wszechobecnymi przekleństwami po niemiecku i sprawia, że wszystko staje się nagle jaśniejsze i jeszcze bardziej smutne.
Całą historię: Liesel, Maksa, Hubbermanów, Rudy'ego i innych dusz opowiada nam Śmierć.
Ludzka Śmierć mówi nam o wszystkim tak ludzko.
(to nie błąd w pisowni, tak miało być).

Krótko o stronie technicznej
W każdym rozdziale spotykamy, krótkie notki od narratora informujące nas o różnych sprawach np. o dacie jakiegoś wydarzenia, o tym co powiedziała lub pomyślała dana osoba albo krótkie przemyślenia. To bardzo praktyczne i pomysłowe, ponieważ można zawrzeć w krótkim komentarzu bardzo ważne sprawy w kilku kluczowych słowach.
Nie trzeba pisać wiele, wyobraźnia wykona robotę za autora.

Okładki- filmowa i oryginalna
Zdjęcie załączone do recenzji przedstawia okładkę z pierwszego wydania powieści. Dziewczynka tańcząca ze Śmiercią. Kto by się tego spodziewał? Gratuluję ludziom, który zaprojektowali ten obraz, ponieważ uchwycili istotę tej powieści.
Co do okładki filmowej, która wygląda mniej-więcej tak:
 Jest ładna, ale filmowa. Niestety nie przepadam za takimi
wydaniami. (najbardziej denerwujące są te napisy na samym
dole : Film wytwórni .....i wypisana jest obsada).
Przyznam jednak, że w porównaniu do innych okładek książek
zekranizowanych ta jest jedną z piękniejszych.

Co do filmu...
Obejrzałam go całkiem niedawno, bodajże 2 miesiące temu       i uważam ekranizację za bardzo dobry film. Spodobało mi się to, że  możemy usłyszeć słowa narratora, który daje nam co jakiś czas znać o swoim istnieniu. Sceny zakończenia (bez spojlera) wyciskają łzy swoją dramaturgią zupełnie jak w powieści. Wszystko się zgadza, większość ważnych momentów zostało przeniesionych na ekran. Polecam do obejrzenia( i do przeczytania).

Jeszcze kilka własnych odczuć
Markus Zusak musiał odczuwać niesamowite natchnienie, skoro wymyślił tak przepiękną, złożoną historię, gdzie wszystkie wątki łączą się ze sobą. Przyznam, że po przeczytaniu "Złodziejki książek" byłam mocno przybita, nie tylko z powodu zakończenia, ale i przez to, że skończyłam czytać. Mój humor się rozstroił i nie wiedziałam czy płakać ze szczęścia czy z rozpaczy, ale jedno jest pewne- nabyłam wiele nowych doświadczeń, jakich nie dałaby mi inna książka. Choć historia II wojny światowej nie jest mi obca, to nie poznałam jej od takiej strony.
Bardzo cieszę się, że "Złodziejka Książek" trafiła w moje ręce.
Będę równie zadowolona, jeśli trafi w wasze.

                                                                                                                           

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Tak, jak powiedziałam już wcześniej kiedyś sięgnę po te książkę, bo pomimo, że jest po części historyczna, a ja takie nie bardzo akceptuję (bardzo niewiele z nich) to twoja opinia mnie zachęciła :D
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.