Życiowo #2- Kiedy czasu brak...

18:53:00

Witam!
Dzisiaj kolejny post z serii "Życiowo", mam nadzieję, że niemniej ciekawy jak poprzedni na temat funduszy na książki. Zaczynamy.

Dni mijają, a książki stoją nienaruszone
Jesień to idealna pora roku na bezkarne czytanie książek i picie rozgrzewającej herbaty. To jednak pora pracowita dla uczniów wszelakich szkół i uczelni, ponieważ to poniekąd początek roku szkolnego, a więc sporo pracy i nauki. Moi nauczyciele dosłownie zasypują mnie terminami sprawdzianów, kartkówek, zadań klasowych, pytań i kółek dodatkowych. Jestem w klasie egzaminacyjnej (Trzeciej), więc dochodzi jeszcze temat  egzaminów próbnych i tych prawdziwych, które czekają nas w kwietniu. Grrroza. Jeśli jesteście na studiach czy w szkołach średnich to w ogóle prawdopodobieństwo wolnego czasu na czytanie praktycznie zanika.
To takie straszne, że można to nazwać żałobą.

Czasie przybywaj!
Zegarek będzie tykał i tykać nie przestanie, więc trzeba nauczyć wygospodarować czas dla książki. Czytanie to bardzo ważna umiejętność, którą każdy powinien udoskonalać. Skoro trzeba tak postępować to trzeba się zabrać za częste śledzenie tekstów.

Idźmy w ślady pewnej akcji, która jest obecna w Polsce już od kilku, być może kilkunastu lat. Wiem to zabrzmi co najmniej dziwnie, ale biorę na cel akcję "Cała Polska czyta dzieciom", a właściwie ich dewizę "20 minut dziennie, codziennie". To bardzo mądre hasło i z pewnością pomoże nam w znalezieniu czasu. Kiedy wiesz, że nie dasz rady wytrzymać dnia bez lektury, a masz sporo pracy- ustaw minutnik na 20 minut i czytaj przez ten czas. Ograniczające, mam taką świadomość, ale głównie to obowiązki są ważniejsze od przyjemności.

Przenieśmy się do innej sytuacji- weekend, siedzisz na kanapie, oglądasz telewizję bez przerwy (to sytuacja przykładowa, proszę się nie oburzać :). To trochę bezmyślne i mało zaradne, kiedy jesteś książkofilem. Pomyśl, ile czasu mógłbyś przeznaczyć na czytanie? Odpowiedź: godzinę, czasem dwie albo nawet kilka. Jak się lenić, to z książką!

Jeszcze jedna ewentualność...Podróże wiążą się z przejazdami, a te z przebywaniem w samochodzie lub w innym pojeździe. Dobrze jest zabrać ze sobą jakąś powieść, ewentualnie pismo. Ja robię to zawsze, nawet kiedy jeżdżę w niedalekie strony. Rówieśnicy z mojej klasy czasem podchodzą i ze zdziwieniem wymalowanym na twarzy pytają :"Czytasz?". Ja tylko pokazuję książkę i już nie mają nic do powiedzenia.
Uwaga: jeżeli masz problemy z chorobą lokomocyjną w podróży, nie czytaj, to niestety pogorszy sprawę.

Porada lakoniczna 
Czytaj ile wlezie, jeśli tylko masz czas, który możesz wykorzystać bez wyrzutów sumienia, inaczej przyjemność pokryje się z obowiązkami i możesz mieć problemy. Ucz się, pracuj- dopiero potem czytaj, jeśli zechcesz.

      
                                                                                                                           
Życiowo #1- Fundusze vs Książki - poprzednia część.

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Bardzo dobre rady :D
    Zarówno pierwszy post z oszczędzaniem, bo sama stosuję zasadę drobniaki do skarbonki, potem będzie na książkę :) I sama czytam gdzie i kiedy się tylko da, czasami nawet nauczyciele zwracają uwagę, że mam zamknąć książkę i skupić się na lekcji :D
    Pozdrowiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się w jakiś sposób pomóc, ale dzięki temu też sama usiłuję się dowiedzieć od was czegoś więcej :)

      Usuń
  2. Tymczasem zapraszam do wzięcia udziału w Świątecznej kartce z alicee 16 :)
    Więcej szczegółów tutaj >> http://alawkrainieksiazek.blogspot.com/2014/11/swiateczna-kartka.html

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.