D- Dar Julii

15:45:00


Tytuł oryginału: Ignite me
Tytuł polski: Dar Julii
Autor: Tahereh Mafi
Data wydania oryginału: 2014 r.
Data wydania w Polsce: 2014 r.
Wydawnictwo: Otwarte
Rodzaj: Dystopia, lekkie science-fiction
Liczba stron: 384


Ocena: Bardzo dobra. Nie odstaje od swoich poprzedniczek.













Pojęcie wyjątkowości.
Julia budzi się w niewiadomym dla niej miejscu, Jest pewna, że powinna już dawno nie żyć po incydencie z głównym Naczelnikiem Andersonem. Fakt, iż się obudziła utwierdza ją w tym, że jej serce nadal bije. Warner uratował jej życie. Dziewczyna jest poruszona jego zachowaniem i poświęceniem. I wtedy Julia przypomina sobie, że jej bliscy: Adam, Kenji, James zostali sami. Łamie ją smutna wiadomość o ich rzekomej śmierci i o wysadzeniu Punktu Omega. Decyduje się jednak na walkę, choćby fizyczną, w celu powalenia tyranizującej władzy i Komitetu Odnowy. Wie w jaki sposób to zrobić, współpracuje(!) z  niegdysiejszym  wrogiem- Warnerem. Julia wie, że jest wyjątkowa, a nie przeklęta i nie zawaha się użyć swojego daru przeciwko złu.

Wszystko się kończy.
Trzecia (prawdopodobnie ostatnia) część serii Tahereh Mafii, kończy się spektakularnie, ale nie aż tak, jak sobie to wyobraziłam. "Dar Julii" jest dla mnie strasznie przewidywalną książką, ale w bardzo miły sposób, ponieważ wszystkie wątki zamknęły się tak jak sobie to wyobraziłam. Zastanawiacie się może dlaczego nagłówek tego podpunktu ma taki tytuł? No tak, rzeczywiście wszystko się kończy. Następuje koniec okrutnie niemoralnej władzy. Uciszają się polowania na obdarzonych członków społeczeństwa. Kończy się uczucie do Adama, rozpoczyna się żarliwa miłość do Warnera. W końcu najważniejsze- Julia przestaje myśleć o swojej umiejętności, jako o przekleństwie. Wręcz przeciwnie, to dar.

Akcja i walka.
Skoro to już koniec, to musi się pojawić jakaś heroiczna scena walki i obrony. W końcowych rozdziałach praktycznie tylko takie możemy przeżyć. Są całkiem ciekawy, aczkolwiek nie jestem fanką takich klimatów, walk itp. Dla mnie to za bardzo nierealne. Wyobraźcie sobie, że ktoś biegnie naprzeciw wojsku w pełnym uzbrojeniu i wychodzi z tego bez jakiegokolwiek szwanku. Trzeba byłoby mieć skórę ze sali, żeby przedrzeć się przez nawałnicę pocisków, ale to Julia- ona jest heroiczna i niezniszczalna. :)

Warner, Warner, Warner.
Żeńska część czytelników na pewno zgodzi się ze mną, że Aaron Warner Anderson skradł show Julii w tej części powieści (Ba! Bryluje w całej serii). Z całego szeregu bohaterów on jest tym najbardziej charyzmatycznym. Zmienia się z książki, na książkę i to jest naprawdę wielkim plusem jego postaci. Cóż, cały czas jest bezwzględny, jeśli chodzi o kary dla swoich żołnierzy. Dalej jest w stanie kogoś zabić...i tym podobne, ale poznajemy historię jego oziębłości. Okazuje się, że to wszystko wina jego ojca, który znęcał się nad synem od małego dziecka, na oczach jego żony, matki Aarona. W późniejszych latach dorastający chłopak powoli zmieniał się psychicznie, aby w wieku 19 lat zostać dowódcą Sektora 45. Czytając, tę historię zrobiło mi się go naprawdę żal, chociaż wcześniej podejrzewałam, że jego życie musiało być ciężkie. Ten wątek, naprawdę wspaniały. Ukłony w stronę Tahereh.

Śmierć skreśleń i niuansów.
Strona stylistyczna tutaj bardzo mnie rozczarowała. Mam pełną świadomość tego, że autorka zmieniała styl pisania wraz ze zmianami psychicznymi Julii, ale te skreślenia i powtórzenia BYŁY NAPRAWDĘ POTRZEBNE! To definiowało sposób pisania Tahereh Mafi, dawało mu inny odcień wśród innych podobnych do siebie stylów i czyniło go unikalnym, wprost niezniszczalnym. Żałuję, że pisarka z tego zrezygnowała. Bardzo mi się to podobało, gratulowałam autorce w poprzednich recenzjach. Ech, musimy się obejść bez skreślonych myśli w głowie Julii.

Wizualność, piękna wizualność.
W żadnych z poprzednich recenzji nie wspomniałam o okładkach. Wszyscy musimy się zgodzić, że okładki są na prawdę piękne. Moją ulubioną jest ta z "Sekretu Julii", ale ta z "daru" również jest godna obejrzenia. Zauważyłam, że seria jest jedną z najchętniej fotografowanych  przez blogerów. Jest co fotografować. One są po prostu piękne!

Na zachętę :)
Bardzo polecam książkę "Dar Julii". Przekonajcie się jak to wszystko się skończy. Nic tylko czytać!

                                                                                                                        
Poprzednie recenzje:




You Might Also Like

0 komentarze

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.