Z- Zbuntowana (film)

19:19:00

Witam!

Długo mnie nie było, bo bodajże półtora tygodnia, ale już wróciłam i to z świeżym tematem.



Kilka dni temu (dokładnie 20 marca) ekranami kin na całym świecie zawładnęła Zbuntowana - czyli kontynuacja swojej poprzedniczki czyli Niezgodnej. Zadania dotyczącego zekranizowania bestsellerowej powieści podjął się reżyser Robert Schwentke. Obejrzałam film wczoraj z moją przyjaciółką Wiktorią (ShadowBey) na wieczornym seansie. Byłam źle nastawiona do tej kontynuacji, bo po przeczytaniu książki jakoś nie widziałam nadziei w jej ekranizacji. Tymczasem, moje jak zwykle mylne oczekiwania zostały zmiecione tym filmem z powierzchni ziemi! Siedziałam wbita w fotel przez większość filmu i to naprawdę szczerze! Ufff... ale rozdzielmy Zbuntowaną na części pierwsze.

Zmieniony klimat
O ile w Niezgodnej były momenty grozy to przy Zbuntowanej wydają się bajką dla dzieci od lat czerech. Druga część serii zabiera nas do innego świata, choć w pierwszych ujęciach świat wydaje się zapominać o uciekinierach to wcale tak nie jest. Oko Erudycji ciągle ich szuka i ściga, niszczy wszystko co stoi im na drodze, doprowadza społeczeństwo do rozpaczy. Gratulacje dla ludzi zajmujących się efektami specjalnymi. Świat, w którym żyje Tris staje się brutalny, więc i efekty specjalne stały się gwałtowniejsze.  Muzyka jest zespolona z momentami fabuły (prócz piosenki, pojawiającej się w końcowych scenach filmu, bo według mnie kompletnie nie pasowała). Światło przenika niepostrzeżenie. Scenografia czasem symboliczna- czyste wnętrza erudycji, ciemne, zakurzone podziemia zamieszkane przez Bezfrakcyjnych i wreszcie wizualność symulacji, których podejmuje się Tris. Wszystko pięknie współgra i tworzy naprawdę wartą obejrzenia mieszankę kina science-fiction z klimatem młodzieżowym. 

Różnorodna obsada
Główna obsada praktycznie się nie zmieniła, ponieważ pierwszą rolę gra Shailene Woodley, Tobiasa odgrywa (oszałamiający) Theo James. W roli Caleba pozostaje Ansel Elgort, Erudycką "królową śniegu" jest Kate Winslet. Ale jest kilka nowych twarzy, które warto byłoby przedstawić.
Octavia Spencer, zdobywczyni Oscara za rolę w filmie Służące, podjęła się zadania odegrania Johnny, przywódczyni Serdecznych. Przyznam, że ciekawie zinterpretowała pokojowość tej frakcji i warto ją pochwalić za tę rolę. Kolejny błysk na ekranie to Naomi Watts jako Evelyn. Całkowicie inaczej sobie ją wyobrażałam. No cóż, nie zwróciłam na nią aż takiej uwagi przy oglądaniu filmu.
Najbardziej ucieszyło mnie to, że wreszcie możemy ujrzeć Uriaha(w tej roli Keiynan Lonsdale). W pierwszej chwili nawet tego nie spostrzegłam, ale usłyszałam jego imię i coś mi się w głowie zaświeciło :)

Kilka słów na koniec
Zbuntowana to naprawdę wspaniała przygoda pełna grozy i zwrotów akcji. Ludzie ciągle okazują się zdrajcami w świecie, który może być tylko symulacją. Nigdy nic nie wiadomo, dlatego ruszajcie do kina i sami się o tym przekonajcie.

Przypominam, że w waszych kinach są dwie opcje projekcji w tradycyjnym 2D i w 3D. Ja obejrzałam Zbuntowaną w tym drugim wariancie, ale zapewniam was, że taki sposób oglądania nie jest czymś co stanowi o szlachetności filmu. Nie stracicie za wiele, jeśli obejrzycie go bez okularów 3D :)

                                                                                                  
                                           



You Might Also Like

3 komentarze

  1. Nie spodobała mi się pierwsza część, zarówno książka jak i film. Drugą część sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak pierwszą część, obejrzę tylko dla Theo. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie skończyłam " Niezgodną" i poluję na kolejną część, a film na razie zostawiam w spokoju :)
    Zapraszam do mnie na pierwszy post :)
    http://helloimbooklover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.