Flash- czy aby na pewno piorunujący?

18:26:00

Witam!
Czy to normalne, że w podobnym czasie pojawia się tyle seriali opartych na komiksowym uniwersum? Zbieg okoliczności? Celowe zamieszanie? Obydwa wydawnictwa - Marvel i DCcomics puszczają oczka do swoich fanów, chcąc ich zagonić z powrotem na swoje podwórko. Entuzjaści komiksów mają ciężki wybór przed sobą- no bo które z nich jest lepsze- to znane z Avengersów i Spidermana czy to, które stało się żłobkiem dla Supermana i jego przyjaciela- wroga Batmana?  Wojna ciągle się toczy i wydaje się być nierozstrzygnięta.
Ja jestem całym sercem z DCcomics, bo mają taki czynnik, którego Marvel nie ma.

Ale to mniej lubiane przeze mnie wydawnictwo wcale nie jest gorsze. Mówi się, że ono włada kinem, ale DC włada telewizją. Myślę, że ostatecznie siły są wyrównane.


Odkurzanie oldschoolowych seriali ciąg dalszy
Dawniej reżyserzy seriali mieli klasę w odtwarzaniu superbohaterów. Ich genezy, wzorowo oddane, doprowadzały do ekstazy wszystkich fanatyków komiksów. Flash- skoro jego przydomek pojawił się w tytule posta, również miał swojego poprzednika. Jego nadawanie trwało rok, od 1990 do 1991 roku. Wtedy to był naprawdę odlot. Pomijając pstrokaty, zrobiony z gąbki strój i efekty specjalne, które w tamtych czasach robiły ogromny popłoch. Tworzyły klimat, dodawały wartości, kosztowały wytwórnię. 

W Super-ultra-megaszybkim tempie wracamy do przełomu 2014 i 2015  roku.
Wytwórnia The CW zapowiada, że podejmie się zadania ponownego nakręcenia serialu o Flashu.
Widownia jest zmieszana- czy się im uda, a może znowu skończy się na kilku odcinkach? Czy uda mu się utrzymać na wizji choć 12 miesięcy?
Pilot serialu ma swoją huczną premierę 7 października 2014 roku. Wszyscy unoszą kciuki w górę, "nie jest tak źle" mówią, choć nie jestem do tego aż tak przekonana.

Trudno mnie czasem do czegoś przekonać, ale da się to zrobić. Flash powoli mnie wciąga.

"...jestem najszybszym człowiekiem świata..."
Nasz protagonista sam się takim nazywa już w Pilocie. W chwili premiery praktycznie wszyscy już o tym wiemy. Z resztą "wyprzedzanie" faktów w serialach jest nie wskazane. Niestety większość oglądających domyśla się fabuły kolejnego odcinka z tzw. promo jakie zamieszczane są pod koniec poprzedniego epizodu. We wszystkich serialach, które oglądam tak jest, więc trudno się przyczepić. Koniec narzekania. Czas przedstawić naszego superbohatera.


Barry Allen to młody technik policji stacjonującej w Central City (tak, mam słabość do techników/naukowców działających na komisariacie, patrz: Gotham!). Ten sympatyczny, mądry i przystojny chłopak ma bardzo ciężką przeszłość, bowiem jego matka została zamordowana przez tajemniczą, iskrzącą siłę, a sąd niedowierzający małemu chłopcu skazał jego ojca, wydając wyrok z braku dowodów. Jako dorosły człowiek, Barry chce udowodnić niewinność swojego ojca, ale nawet człowiek, który zaopiekował się nim po tragedii- detektyw Joe West nie widzi w nim nadziei.

Podczas poważnej awarii w bloku S.T.A.Rlabs dochodzi do eksplozji, która wywołuje superburzę. Nasycone tajemniczą energią chmury obejmują całe miasto. Barry, który znajduje się wówczas w laboratorium zostaje porażony piorunem. Zapada w śpiączkę na dziewięć miesięcy, a kiedy się budzi nie jest już tym samym człowiekiem. Pod opieką naukowców: Dr Wellsa, Caitlin Snow i Cisco Ramona odkrywa, że biega z nadludzką szybkością. Postanawia to wykorzystać, aby wprowadzić sprawiedliwość na ulice Central City. Jest postrachem przestępców, meta-ludzi (podobnych do niego) i innych okrutników- mówią na niego Flash.

Pioruny, wybuchy, supermoce
Przyznam, że uwielbiam ekranizacje komiksów, ale nigdy nie mogłam się przekonać do seriali. Pierwszym, który przebił się przez barierą mojej niechęci był ten nadawany przez FOX'a, czyli Gotham (wiem, że ciągle o nim paplam, ale zrozumiecie po pierwszym obejrzanym odcinku). Tam jest dość ciężki klimat: powoli opadające na dno miasto, dookoła źli ludzie, tylko kilkoro jest naprawdę dobrych, natomiast w Flashu wszystko wydaje się ciepłe, nawet złoczyńcy. Nie mam pojęcia czy to przez to, że  jestem przyzwyczajona do surowego klimatu, ale ten serial jest trochę bardziej humorystyczny. Wartka akcja poprzecinana jest śmiesznymi gadkami albo miłym wątkiem miłosnym. Jeśli uda wam się obejrzeć odcinek, rzućcie okiem na efekty specjalne, które jak na serial- są bardzo dobre. 

Ostanie pytanie: Czy warto zawracać sobie głowę serialem Flash
Ostatnia odpowiedź: Oczywiście, jak najbardziej.


                                                                                                                                

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Cały czas mobilizuje się by zacząć oglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marvel zdecydowanie jest lepszy w produkowaniu filmów niż seriali. AoS nie jest w sumie takie złe, ale daleko tej produkcji do Arrow <3. Flasha jeszcze niestety nie zaczęłam oglądać, ale planuję to szybko nadrobić. Gotham też kiedyś będę musiała obejrzeć. Arrow rozpoczął moją fascynację DC, za którym nigdy nie przepadałam.

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.