Blogowanie i recenzowanie, czyli życie w internecie

17:00:00

Notki tematyczne mają to do siebie, że ich autor czasem papla bez sensu. Postaram się dziś was nie zanudzić, chociaż nie obiecuję, że mi się to uda. Tytuł nie jest podciągnięty pod żadną z serii. Po prostu od jakiegoś czasu mam potrzebę się rozpisać, na jeden wyznaczony temat. Życiowo niedawno pojawiło się na blogu, a jego kolejne odcinki mam już zaplanowane i zatytułowane. Mniej więcej wiem już jakie recenzje ukażą się w tym miesiącu, wiec się tym nie zamartwiam.
Nie zostało mi już w tym momencie nic. Nienawidzę takiego uczucia. Mam mnóstwo tematów w głowie, a nie potrafię ich upchać w jednym zgrabnym poście. W tym miesiącu mój mózg zdecydowanie odmawia współpracy, choć nie ukrywam, mam na koncie jeden, wieki, czerwcowy sukces, którym się z wami niebawem podzielę. 

Wracając do tematu, dzisiaj popiszę o blogowaniu i recenzowaniu. 
To dziwne pisać na blogu o blogach, ale no cóż, zawsze to jakaś nowość.

Pamiętam, że założyłam bloga dokładnie jedynastego października. Miałam wtedy wolne i pomyślałam, żeby poszerzyć swoją działalność. Wcześniej raczyłam was krótkimi, zwięzłymi recenzjami na instagramie (BookishPolish), ale zawsze chciałam być administratorką pełnowymiarowego bloga. I oto jest. Zrodziła się myśl- Słownik sztuki. W pierwszej chwili uznałam tę nazwę za kompletny nonsens, ale po równie krótkim namyśle doszłam do wniosku, że się przyjmie.
Teraz wygląd. Strona główna, nagłówek i strony poboczne. Na początku to wszystko było dla mnie czarną magią, ale trochę wprawy i teraz udaje mi się wszystko ogarnąć. Język Http nie jest zdecydowanie moim ulubionym, ale zakres w jakim go umiem jest wystarczający. Trzeba cierpliwości, żeby się go nauczyć, ale myślę, że kiedyś mu się to uda. Będę wymiatać, aż klawiatura boleśnie to odczuje. Trzymajcie za mnie kciuki.
Na początku pomyślałam, że będzie prosto: obrazek bez nazwy bloga i tło w stylu wiktoriańskiej tapety. Zrobiło się przytłaczająco. Oprawa Słownika Sztuki zmieniała się wiele razy i nie obiecuję, że nie będę tego robić częściej. Mam kilka pomysłów na logo, ale potrzebuję kogoś, kto mógłby mi pomóc w jego wykonaniu.
Dwa dni później na bloga zdecydowała się moja najbliższa przyjaciółka Wiktoria (ShadowBey) o której na swoim blogu wspominałam wiele razy (i w dalszym ciągu będę to robić). Zamieszcza tam notki o modzie, ale i również recenzje filmów, a także książek. Jeśli są tu fani Darów Anioła, niech zajrzą na jej bloga, ona po prostu kocha tą serię! To nie była reklama, ten blog jest po prostu świetny. I to również fakt wpisujący się w historię mojego bloga :)

Dziewięć miesięcy temu postanowiłam założyć bloga, teraz piszę i mam wrażenie, że tworzenie recenzji i tych tematycznych notek wiele mi dało. Mam się gdzie rozpisać, jestem bardziej otwarta na krytykę. Nie pomyślałabym, że mogę się tak zmienić. Zaczęłam również więcej czytać, choć nigdy nie byłam książkoholiczką. 
Blogowanie nie jest trudne, ale prowadzenie bloga wiąże się z odpowiedzialnością. O jedno słówko za dużo i można wywołać konflikt. O jedno słowo za mało i rekomendacja jest niejasna. Może przesadzam, ale gdyby się tak przyjrzeć i pomyśleć...to ma jakiś sens, bo blogerstwo to przedsionek do dziennikarstwa. Tam słowa liczą się bardziej niż wszystko inne. Tutaj również

Jeśli chcecie założyć bloga, pomyślcie trochę nad tą decyzją. Na początku nie łudźcie się, że będziecie kąpać się w splendorze, chyba że jesteście ponadprzeciętnie utalentowani i skradliście serce wszystkim czytelnikom. Wówczas splendor i chwała się wam należy. I nie myślcie, że jesteście jedynymi w tym internetowym świecie. Zawsze jest grupa wspaniałych blogerów i ja (nie zaliczam się do nich). Pamiętajcie o tym!





You Might Also Like

3 komentarze

  1. Pisanie dla przyjemność - o, to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisanie bloga to świetny sposób na poznawanie nowych autorów i pozycji! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pisać, a chciałam się tym z kimś dzielić, dlatego założyłam bloga ;) Rób częściej takie posty, bo bardzo przyjemnie się je czyta ;)

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.