C- Coldplay. Życie w trasie

15:41:00

Tytuł polski: Coldplay. Życie w trasie
Tytuł oryginału: Roadie. My life on the road with Coldplay
Autor: Matt McGinn
Data wydania oryginału:  2010
Data wydania w Polsce: 2014
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rodzaj: Biografio-reportaż
Liczba stron: 231




Ocena: To nie jest książka tylko dla fanów Coldplay. Świetna, wszechstronna i po prostu urocza.







Czwórka w dziwnych spodniach 
Zaczęło się od słowa roadie, oznaczającego pomocnika jeżdżącego wraz z zespołem na koncerty. Fani często mówią o nich pogardliwie, ale sami roadie nigdy się tym nie przejmowali. Wiedzą ile warta jest ich praca. Bo bez nich spektakularne widowisko nie odbyłoby się, a przynajmniej nie wyglądałoby tak szałowo. Efekty specjalne nie robiłyby tak bajecznego wrażenia. Po pierwsze fani nie usłyszeliby swoich idoli, bo w końcu ktoś musi to wszystko podłączyć, a to nie proste zajęcie.
Życie w trasie Matta McGinn'a rozpoczyna się wraz z poznaniem czwórki studentów. Chris jest według niego najmilszym człowiekiem na świecie, Jonny stoikiem, Guy gburem i marudą, a Will cichą wodą. Wszyscy mają dziwne fryzury i brzydkie spodnie. Grają wspaniałą muzykę, która zapada w pamięci. Matt rozstaje się z młodym zespołem Coldplay po pierwszym koncercie. Kilka tygodni później dzwoni telefon. Coldplay go potrzebuje.
A Matt McGinn zostaje członkiem jego drużyny.

Zaplecze Coldplay
W tym znaczeniu oznacza to rzeczywiste zaplecze brytyjskiego zespołu. Autor spisuje swoje doświadczenia w zgrabnym pamiętniku, który zostaje wydany i rozchwytywany- nie tylko przez fanów Coldplay. Przyznam, że jestem w pełni oddana zespołowi Chrisa Martina, choć jestem trochę obrażona na Ghost Stories, który okazał się być najgorszym krążkiem Brytyjczyków (choć wielu ludziom się spodobała, o gustach nie będę dyskutować). Ucieszyłam się kiedy doszła do mnie wiadomość o książce, ale spodziewałam się biografii zespołu. 
Tymczasem okazuje się, że Życie w trasie to coś całkiem innego.
McGinn opisuje życie typowego roadie, przy okazji wplątując w to historię zespołu dla którego pracuje. Twierdzi, że to jednen z najcięższych zawodów na świecie. Jego zajęcie niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność, wymaga zaradności i inteligencji.
Po przeczytaniu Coldplay.Życie w trasie zgadzam się, bez wątpienia.

Czytanie w różnych wymiarach
Teraz słuchajcie. 
To książka poświęcona w jakimś stopniu zespołowi muzycznemu,
grupie, którą zna prawie każdy, chociażby z brzmienia i skandali.
Więc, jeśli możecie, załóżcie słuchawki podczas czytania, żeby śledzić tekst w kilku wymiarach. Znajdźcie składankę hitów Coldplay i wejdźcie w fabułę razem z autorem. Pozwólcie się ponieść plastyczności melodii i chrypliwej brawie wokalisty. Odprężycie się mocno, przy okazji poznacie muzykę zespołu.
Takie czytanie to prawdziwe przeżycie.

Oprawa, nie tylko muzyczna
Wydawnictwo  bardzo się postarało o to, aby zauroczyć potencjalnych czytelników do lektury. Jestem zachwycona okładką, oraz fotografiami znajdującymi się wewnątrz. Muszę dodać, że zdjęcia te pochodzą z prywatnego albumu Matta McGinn'a, a więc są unikalne i rzadkie. Oczywiście zachwycałam się nimi, a dopiero później zabrałam się za treść. Takie małe dodatki są sympatycznym smaczkiem, którego nie widuje się już często. 
PS. Fotografie mają wspaniałe dopiski, które wydały mi się śmieszne, więc zwróćcie na nie uwagę. 

Wielka scena, mały roadie
Rola roadie jest niezastąpiona w dzisiejszym muzycznym show-biznesie. Coldplay. Życie w trasie to świetnie napisana i wydana historia zwykłego człowieka, który uważa się za największego szczęściarza na ziemi. Coldplay oczarował go od pierwszego spotkania. Czy oczaruje również was? 

 Nie mam żadnych wątpliwości, że tak się stanie.

Czy słyszeliście już kiedyś muzykę Coldplay? Może jesteście fanami? Czy chcielibyście przeczytać Życie w trasie?



http://www.wsqn.pl/

Dziękuję serdecznie wydawnictwu Sine Qua Non za możliwość przeczytania tej książki i za ufundowanie egzemplarza.
 

 

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Kocham Coldplay całym sercem i musze mieć tę książkę !

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.