E- Endgame. Klucz Niebios

17:31:00


Klucz Ziemi, pierwszy artefakt Endgame został odnaleziony i zdobyty. W posiadaniu ma go Sarah Alopay, wysłanniczka ludu Cahokianów. To ona stoi na najwyższym stopniu podium- to może ją szybko zabić. Pozostali przy życiu, głodni zwycięstwa gracze ciągle polują na siebie i czekają na drobne potknięcia ze strony liderów. Sarah i jej ukochany Jago nie wiedzą jak straszne wyzwanie rzucają im Keplerzy. Nie mają także pojęcia gdzie znajduje się kolejny element kosmicznej układanki- Klucz Niebios- przepustka do kolejnego etapu apokaliptycznej gry, w której stawką jest ocalenie jednej z 12 pradawnych ras ludzkich. Kilka z nich straciło tę szansę, czeka ich zguba i straszna śmierć. Gracze mimo chęci zwycięstwa, mają wątpliwości: czy Stwórcy naprawdę chcą ocalić jedną rasę, czy postrzegają pojedynki graczy jako rozrywkę, co najważniejsze- czy Koniec w ogóle nastąpi? Wokół planety ziemi zaczyna krążyć tajemniczy meteoryt, zwany Abbadonem, który wkrótce ma się wgryźć w ziemię i pochłonąć większość ludzkości. Media zaczynają się interesować zajściami w Stonehedge, gdzie Gracze spotkali się w poprzednim etapie. Koniec świata staje się powszechnym tematem. W każdym kraju nie mówi się o czym innym, usta ludzi o różnych narodowościach wypowiadają podobne słowa:
KONIEC ŚWIATA. METEORYT. ENDGAME. KOSMICI.

Wątpliwości 
Ponad 3 miesiące temu miałam okazję napisać recenzję o poprzedniczce Endgame. Klucz niebios, czyli o Endgame. Wezwanie i na początku nie mogłam odgadnąć jej tajemniczej linii fabularnej, ani apokaliptyczo-mistycznej atmosfery. Teraz kiedy przeszłam pierwszy etap wtajemniczenia razem w 12 bohaterów, druga część wydaje się być dla mnie przysłowiową bułką z masłem.
A to wszystko nie jest takie proste.
Autorzy książki-zagadki (James Frey i Nils Johnston-Shelton) postarali się, abyśmy znów nie wiedzieli co powiedzieć. Powieść dosłownie wyprała mi mózg. Wiele razy marszczyłam brwi w geście zdziwienia (co nie zdarza mi się często), zdarzało mi się również czytać sekwencje tekstu po raz kolejny i kolejny, ponieważ nie mogłam sobie uświadomić co się właśnie stało. Twórcy postarali się o kolejną falę dziwnych sentencji, rytuałów i zwrotów akcji- kompletnie znikąd. Trudno coś powiedzieć o tej książce- jest tak obszernym zbiorem ludzkich myśli przelanych na papier, że naprawdę jest godna przeczytania. Z drugiej strony odniosłam wrażenie, że historia jest niepotrzebnie zwalniana, mimo tego że dzieje się baaaardzo dużo. Po prostu na poprzeczkę Endgame, niektóre sytuacje są po prostu za słabe. I zdaje mi się, że nadszedł ten czas, w którym przyznam, iż jestem odrobinę rozczarowana (ale paradoksalnie, książka bardzo mi się spodobała).
Dziwi mnie, że z tak ogromnym nakładem materiału autorzy przedłużyli Endgame. Wezwanie , wspaniałą oryginalną książkę, jednostajną powieścią z dużo mniejszą ilością zagadek i łamigłówek względem pierwszej części.
Ale coś dziwnego sprawia, że tę powieść chce się czytać i zgłębiać. To idealna książka dla kogoś takiego jak ja- dociekliwego, ciekawskiego i zainteresowanego dziwnymi rzeczami (w tym teoriami spiskowymi). Endgame owiane jest zagadką, samo jest zagadką. Wystarczy przeczytać tę powieść- i ta wspaniała książka-pułapka zatrzaśnie was w swojej ciągle przemyślanej fabule.

Keplerzy nadają sygnał: Klucz Ziemi został zdobyty. Klucz Niebios czeka na graczy. Pierwszy, który go zdobędzie, zostanie zwycięzcą. Później Stwórcy ześlą Klucz Słońca.
A na końcu uderzy meteoryt  i przeżyje tylko jedna rasa. Rasa Zwycięzcy.
Ponownie, nie ma zasad.
Gracze już raz słyszeli podobny komunikat od Kosmitów, ale tym razem coś wydaje im się podejrzane. Zaczynają analizować słowa superinteligentnych obcych i ich posunięcia. Część graczy zauważa niepokojące sytuacje, Może Endgame to kłamstwo, może to tylko rozrywka dla Keplerów? Może nic się nie stanie, a może nie przetrwa żadna rasa?
Gracze nie chcą się godzić na taki stan rzeczy. Podejmują wszelkie środki, żeby zdobyć drugi artefakt, zanim znajdzie go ktoś, kto dalej żyje w nieświadomości. Muszą odszukać Klucz Niebios, bo to on jest kluczem do zatrzymania Endgame.

Ale to nie będzie takie łatwe.

Czwarta władza
Po wypadku w Stonehenge media zaczęły węszyć w poszukiwaniu tajemniczych świateł, obecnych tam podczas zdarzenia ludzi i świadków niepokojącej sytuacji. Każdy ujawniony element Wielkiej Zagadki jest dla nich sensacją i szansą na zdobycie interesującego materiału. Ludzie nie mówią już o tym, że jest ładna pogoda i nie narzekają na wysokie ceny. Wszyscy rozmawiają o Końcu, o krążącym na orbicie obiekcie, prawdopodobnie o meteorycie. Abbadon za niedługo zmiecie ich wszystkich z powierzchni ziemi.
Nie wiedzą jednak wystarczająco dużo o walce jaka jest zbudowana na zapowiedziach Końca. Endgame to powszechnie znana nazwa, ale nie do końca rozumiana przez obywateli Ziemi. Biedni ludzie, nie wiedzą co, jak i gdzie, ani kto to wszystko rozpoczął. Niestety, nie mają również pojęcia, kiedy to się skończy. Nie chcą, żeby się kończyło.

12
Tylu wojowników spotkało się na starcie tej Wielkiej gry końca świata. Kilku z nich odpadło, wyeliminowali ich inni okrutni gracze. Teraz, kiedy grupa walczących znacznie się zmniejszyła, rywalizacja będzie jeszcze bardziej zacięta i krwawa. Każdy zna już każdego. Każdy inwestuje w swoich wrogów. Uzbraja się, studiuje ich przeszłość, znajduje słabe punkty. Planuje jak pokonać rywala. Zastanawia się jak go wykończy.
Oto Endgame. Rozrywkowa farsa dla Keplerów. Szansa dla Graczy. Przerażający widok dla społeczeństwa Ziemi.

Klucz Niebios został zdobyty. Przygotujcie się na kolejny etap.
Nie będzie łatwo. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

Endgame. Klucz Niebios to kolejna część interaktywnej serii, w której za rozwiązanie zagadek można zdobyć łącznie aż 3 miliony dolarów! Złapcie za powieść, przeczytajcie ją, analizujcie. Kolejny etap już za niedługo. 
Czy mieliście okazję sięgnąć po Klucz Niebios? Może zaintrygowała was, ale nie zdążyliście jej jeszcze przeczytać? Co sądzicie o koncepcie na interaktywne powieści?
Dzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach!




Dziękuję serdecznie wydawnictwu Sine Qua Non za ufundowanie egzemplarza i możliwość przeczytania tej książki.


Poprzednia recenzja:

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Mam na pólce Endgame, ale nie mogę się do niego zabrać :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. W drugim tomie działo się naprawdę tyle, że jestem pod jego wrażeniem, chociaż i Endgame i Klucz Niebios podobają mi się tak samo :D
    Pozdrawia
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu dorwać pierwszą część! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna, ale też brutalna niż pierwszy tom. Tym razem Endgame wciągnęło mnie od samego początku pozostawiając duży niedosyt :)
    Z niecierpliwością i ciekawością małolatki sięgam po Reguły Gry, które mam nadzieję okażą się jeszcze lepsze!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na świeżutką recenzję Klucza Niebios:
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.