0- 7 razy dziś

12:30:00


Elody włącza "With or without you", żeby wkurzyć Ally. Ta próbuje dosięgnąć leżącego na za podłodze ipoda. Lindsay krzyczy na kogoś, kto szturchnął ją w szyję. Papieros wypada jej z ust, ląduje jej między udami. Dziewczyna próbuje go zgasić. Tapicerka się żarzy. Elody i Ally próbują się przekrzyczeć. Jest godzina 12:39, piątek. Samochód wpada w poślizg na oblodzonej drodze. Przed autem rozbłyskują jasne światła reflektorów. Lindsay krzyczy "stój" albo "szajs" i wtedy samochód zjeżdża w ciemny las. Metal pociera o metal. Szkło pęka. Coś się pali. I jest ciemno. Już niczego nie ma. Ale następnego ranka budzisz się w całkowicie dobrym stanie i patrzysz na zegarek. Jest piątek, ten sam piątek 12 lutego. Siedzisz na swoim łóżku i myślisz: Jak to możliwe? Czy umarłaś? Czy to co było przed chwilą to tylko sen? Od nowa przeżywasz ten sam dzień. Znów wypadek. Znów krzyk i panika. Znowu budzisz się w swoim łóżku. Jest piątek 1 2  l u t e g o. Pytasz, czym sobie na to zasłużyłaś. 
Czy to kara czy szansa?

7 kar
Tak naprawdę nasza główna bohaterka ma jedno życie. 7 razy przeżywa dzień swojej śmierci i sam jej moment, pełen świateł, krzyku i bólu. Mimo tego że Samantha Kingston jest pewna swojego końca rano budzi się, całkiem zdrowa i żywa, w swoim własnym łóżku. Jest piątek, dokładnie ten sam piątek- Dzień Kupidyna, jeden z ulubionych dni roku Sam. Dziewczyna wstaje przekonana o tym, że to co się zdarzyło to zły sen, a nie przepowiednia przyszłości. 
Samatha ma grono przyjaciółek, sławę wśród uczniów swojej szkoły i niecierpliwego chłopaka Roba. Oczywiście, czuje się lepsza od wszystkich ze względu na splendor jaki po sobie zostawia, liczy na pokaźny bukiet róż od swoich wielbicieli. Sam nigdy nie obchodziła się czyimiś uczuciami, jeśli kogoś zraniła, wyrzuty sumienia spływały po niej jak po kaczce.
Aż do tego dnia.
Na imprezę zorganizowaną przez jej dawnego przyjaciela Kenta przychodzi też i główne pośmiewisko Samanthy i jej przyjaciółek. Juliet od zawsze uchodziła za dziwną, cichą i szaloną. Wyzywa grupę dziewczyn od najgorszych i wychodzi. Później impreza się kończy.
I następuje wypadek.

7 szans
Samantha niczego nie dostrzega, ale to co postrzega jako karę, tak naprawdę jest szansą na naprawienie wszystkich błędów i krzywd jakie wyrządziła w życiu. Kiedy dziewczyna sobie to uświadamia, stara się, aby każdy piątek 12 lutego przeznaczyć na uregulowanie swoich spraw i dojście do prawdy- dlaczego dzieje się to, co się dzieje? Czy ktoś za tym stoi? Czy na ziemi trzyma ją jakaś niedokończona sprawa? Dziewczyna zaczyna szukać odpowiedzi, choć ta nie wydaje się być taka prosta. Szpera w pamięci, aż znajduje przyczynę. Cały czas była przy niej, choć Samantha jej nie zauważała.
Samantha inaczej patrzy na swoje przyjaciółki, na swoje życie towarzyskie, na swoją miłość i na swoją rodzinę. Wie, że patrzy na swoją przeszłość, ma przeczucie, że za każdym razem widzi ich po raz ostatni. Wszystko co wypracowała rozpływa się z myślą o jej przyszłym, kolejnym końcu.

Cóż mogę powiedzieć. Kiedy czytałam Delirium odnosiłam wrażenie, że Lauren Oliver bardzo kocha historię, którą stworzyła. Delikatny temat potraktowany prawem i porządkiem bardzo ruszył moje serce,  również wyobraźnię, która pobudziła mnie do pisania. Czytając 7 razy dziś praktycznie w ogóle nie przejęłam się główną bohaterką (przepraszam), a bardziej zaciekawiły mnie postacie poboczne i sama bądź, co bądź dobra historia. Do niej trudno mi się przyczepić, bo takie incepcjonalne budzenie się po własnej śmierci to bardzo lubiany przez czytelników motyw. Początkowo może się wydawać snem, potem zaczyna niepokoić, a na końcu bohater uświadamia sobie co się naprawdę wyprawia i co go naprawdę czeka. Samantha choć jest przykładem kogoś, kto choć teoretycznie potrzebuje zmian nie jest bohaterką, którą polubiłabym po tym w jaki sposób myśli czy mówi. Podoba mi się natomiast rozwój postaci drugoplanowych, które są nieświadomymi świadkami walki z przeznaczeniem. Ally, Lindsay, Elody, Rob, Kent i Juliet to drużyna podtrzymująca fabułę książki, pomagająca Sam w ciekawym prowadzeniu historii. Całość jest naprawdę trudna do opisania...zależy od gustu. Może spodoba się innym, ja mimo tego, że przeczytałam książkę bez marudzenia, teraz ponad tydzień po jej przeczytaniu zaczynam kręcić nosem. Powtarzam sobie, że wszystko zbyt dogłębnie analizuję, a potem się tym przejmuję. No cóż, takie ze mnie stworzenie.

7 razy dziś to magiczna, dość psychologiczna powieść o dziewczynie i jej nieuporządkowanym życiu. Życiu, przez które jej śmierć nadchodzi 7 razy dając jej szansę na poprawę. Dobra lektura, na ciepłe wieczory. Bardzo polecam! Ta książka zostawi was w niepewności, pozostawi was w zadumie nad własnym życiem, a może pozwoli wam coś w nim zmienić. Odkrycie to sami!

Jak wam podobało się 7 razy dziś? Czy szczególnie wami wstrząsnęła, a może przyprawiła o ból głowy? Czy chcielibyście przeczytać? Piszcie w komentarzach.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Hello from Spain: very interesting. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam 7 razy dziś i bardzo mi się podobało:>

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze się nie spotkałam z lekturą i nie wiem czemu, ale jakoś mnie do niej nieszczególnie ciągnie. Więc pewnie sporo będę musiała pomyśleć o niej.


    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze, ale bardzo kojarzy mi się z "Jej wszystkimi życiami" Kate Atkinsona, która niesamowicie mnie wynudziła. Jednak "7 razy dziś" chcę przeczytać, bo chcę się przekonać, czy będzie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Początkowo nie miałem zamiaru sięgać po tę powieść, jednak teraz muszę się nad tym jeszcze raz porządnie zastanowić :) Intryguje i niezmiernie ciekawi mnie ta książka, ale jednocześnie obawiam się, że będzie to kolejna przeciętna młodzieżówka... Mam nadzieję, że się nie zawiodę :D
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka ciekawi mnie już od jakiegoś czasu, bo mimo wszystko rzadko spotykam ten motyw w literaturze (cięgle słyszę, że jest popularny, a sama jakoś na niego nie trafiam ;<). W każdym razie po "Delirium" właściwie polubiłam książki autorki, więc może skuszę się na tę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.