S- Służące

13:51:00


Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, lato 1962 roku. Wszystko wygląda tak jak powinno: bogate białe damy przesiadują na werandach swoich małych pałaców i grają w brydża, plotkując o najbliższej okolicy oraz o innych, nieobecnych w ich gronie damach. Nieopodal stoi murzynka w białym mundurku. Opiekuje się dzieckiem gospodyni, która w zupełności zapomniała o potomstwie. Gotuje im obiady, przynosi kolejne porcje mrożonej herbaty i czyści podłogi, aby panie i panowie z białego domu mogli chodzić po czystym, lśniącym podłożu. Służące nie skarżą się na swój los, często przeklinają w duchu, dając upust skrajnym emocjom. Nie chciałyby, żeby taki los dopadł ich dzieci. Ale żyją w czasach, w których człowiek może być lepszy lub gorszy, jeśli chodzi o prawo do życia i do wolności. Mogą się sprzeciwić, mogą narzekać, mogą podjąć walkę, ale zapłacą za to życiem. Zasady dyktuje segregacja rasowa. Grupa czarnoskórych kobiet, postanawia wyjść na przeciw wszelkim normom i w zaciszu domowym, gdzie nikt nie będzie szukał, spisać historię swojego życia w rodzinie, której służą. Zapoczątkowują zmiany w życiu swoim i społeczeństwa wszystkich ludzi, bez względu na rasę.

Białe fartuszki
Trzy kobiety, które wszystko zapoczątkowały- Abileen, Minnie i Panna Skeeter, nie wiedziały, że może im się udać. Sama pisarka została ostrzeżona, iż książka może się nie ukazać na zdominowanym przez "białe" pozycje rynku książkowym. Pomoc zdetronizowała inne powieści, którym daleko było do kontrowersyjności, ale wiodło się im dobrze. Media nie zatrzęsły się tak bardzo od dawna. Zaczęły się poszukiwania autora, owianego anonimowością, lokacji, która została zasłonięta fikcyjnym miastem oraz samych pierwowzorów bohaterów zawartych w powieści pod przykrywką innych imion i nazwisk. Na kobiety czyha niebezpieczeństwo i to całkiem blisko. Jeszcze nigdy nie czuły się tak przerażone, ale również tak dumne z tego wybryku, jakim był zbiór opowieści o codziennym życiu kolorowych służących.

Abileen, żyje jak każda inna kobieta o ciemnej skórze. Co dzień rano budzi się, wkłada jasny fartuszek i rusza do domu Pani Elizabeth Leefolt. Pierwsze co robi, to budzi dziecko państwa- małą Mae Mobley. Kobieta bardzo kocha dziewczynkę, jak wszystkie poprzednie dzieci, które wychowała. Opieka podoba się Abileen najbardziej, ponieważ może się zająć często zapomnianymi przez rodziców, zaniedbanymi bobasami. Te odpłacają jej uśmiechem, ciepłem i brakiem uprzedzeń, miłością mimo wszystko. Służące prowadzi spokojne życie opierające się na pracy i modlitwach, które sama pisze dla specjalnych osób, na specjalne okazje. Nie pomyślałaby, że do jej życia może wtargnąć wysoka, szczupła biała dziewczyna z nadzwyczaj kręconymi włosami. Nie pomyślałaby, że ktoś spoza środowiska kolorowych może się tak dobrze zachowywać w stosunku do niej. Nie wpadałaby na to, że ta kobieta może jej zaproponować współpracę.

Skeeter, a raczej Eugenia Phelan jest dwudziestoparoletnią białą dziewczyną z ambicjami pisarskimi. Szuka pracy w redakcjach, miejscowych gazetach i wydawnictwach, ale ciągle zdarzają się jej ochłapy zawodu dziennikarza. Pisze dla biuletynu sąsiedzkiej Ligii Pań, zrzeszającej wszystkie odpowiednie białe damy w Jackson, Missisipi. Po długich poszukiwaniach zatrudnienia, dziewczyna znajduje zajęcie w kąciku porad domowych. Udzielanie odpowiedzi na pytania czytelniczek przybliża ją do sfery gospodyń i służących w domach, a w jej głowach zaczyna się formować pomysł na coś nowego, na kontrowersje : na książkę o czarnoskórych służących. Abileen jest pierwszą kobietą, która godzi się na opowiedzenie swojej słodko- gorzkiej historii. Później dołącza do nich przyjaciółka Abileen.

Minny jest bardzo upartą i impulsywną kobietą, przez co już kilka razy została wyrzucona z domów kobiet, którym służyła. Po kilku podobnych doświadczeniach nauczyła się trzymać język za zębami, ale w okolicy w dalszym ciągu krążyła pogłoska  o jej rzekomych wybrykach. W oczach potencjalnych pracodawczyń Minny była tylko obrzydliwą złodziejką, a nie dobrą pomocą domową i wspaniałą kucharką. Powodem złej sławy okazała się Hilly Holbrook, przewodnicząca Ligii Pań, a zarazem była szefowa kobiety. Sfrustrowana i zaniepokojona służąca w dalszym ciągu szukała pracy, aż los przygnał ją pod dach Celii Foote- bardzo otwartej i głupiej, zdaniem Milly, młodej kobiety. Służąca przekonuje się jednak do nowej Pani i nawet uczy ją gotować. Jej życie zmienia się, kiedy jej przyjaciółka Abileen informuje ją o inicjatywie Panny Skeeter.

12 odważnych kobiet opowiada o swoim często trudnym i ciężkim życiu, o miłych i złych wspomnieniach. O dumie i wstydzie, o plusach i minusach swojej pracy w domach białych państw. 

Nadzieja
Książka Służące to jedna z tych powieści, o których słyszałam dużo wcześniej, ale po które sięgnęłam dopiero po obejrzeniu ekranizacji (która jest niesamowita). To pozycja, w której obszerny element obyczajowy łączy się z małym wątkiem historycznym, którym jest występowanie niezwykle brutalnej i niesprawiedliwej segregacji masowej, która w końcu upadła po długich negocjacjach i krwawych ofiarach. Wspaniałe pióro Kathrynn Stockett dodaje powieści animuszu, delikatności i dramatyzmu. Historia opowiedziana przez te trzy wspaniałe kobiety, chwyciła mnie za serce, zachwyciła i natchnęła. Nigdy, przenigdy nie powiem o niej złego słowa.

Służące to powieść poruszająca drażliwy w latach 60-tych temat segregacji rasowej, w życiu czarnoskórych kobiet służących w domach bogatych białych pań. Pokazuje ich walkę z dyskryminacją, ale również z emocjami, które mogłyby narazić je na śmierć. Piękna opowieść, w pięknym wydaniu.

Słyszeliście o Służących? Mieliście okazje przeczytać tę powieść? Może oglądaliście ekranizację? Dzielcie się wrażeniami w komentarzach.

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Wydaje się dosyć ciekawą książką, tym bardziej, że jest to zlepek kilku historii, jednak ja jak narazie się nie skuszę. Może kiedyś.

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam książki, ani nie oglądałam filmu, ale na pewno to zrobię, bo dzięki Zielonej Mili pokochałam (choć to może dziwnie brzmi) wątek segregacji rasowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele dobrego o tej historii, ale nie miałam jeszcze okazji jej poznać - ani w formie książki, ani jej ekranizacji. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni, bo historia wydaje się naprawdę niesamowita.

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.