G- Grimm City: Wilk!

12:47:00


Ciemne miasto Grimm, unosi się nad nim chmura spalin i kurzu. Tłusta czerń oblepia wysokie, strzeliste budynki. Czarne są  też ludzkie serca niektórych mieszkańców. Nocą na ulice wylewa się fala przestępców, sprawiedliwość to tylko pojęcie względne. Mimo tego w ponurym mieście Grimm panuje porządek. Do czasu. Oficer policji Wolf zostaje zamordowany we własnym mieszkaniu. Sprawa od początku wygląda na bardzo podejrzaną, bardziej tajemniczą od innych przestępstw. Giną również przypadkowi taksówkarze. Bo jakie mogą być motywy tej zbrodni? Co mogło skłonić sprawcę do tak brutalnej formy odebrania życia? Fakty łączą się, ale nie są spójne. I jest jeszcze jedna kwestia. Główna podejrzana nosi czerwony płaszcz z kapturem. Czy czyni to zabójstwo rytuałem na tle religijnym? Miasto Grimm nie udzieli odpowiedzi. Grupka jego obywateli stara się rozwiązać sprawę. W jej szeregach znajduje się Alfie Moore- taksówkarz i muzyk. Co czyni go tak wyjątkowym? Alfie widział Czerwonego Kapturka. 

Baśnie i bajki
Czerwony kapturek. Królowa śniegu. Chatka z piernika i dzieci w rękach czarownicy. Być może te baśnie były częścią waszego dzieciństwa, pobudzały waszą wyobraźnię i tworzyły świat, w którym chcielibyście pozostać. W moich dziecięcych latach przerobiłam cała masę baśni, ponieważ bardzo je lubiłam i jak bardzo się cieszę, że mogę je przeczytać je raz jeszcze. W formie kryminału. Bardzo brutalnego, ciężkiego kryminału w gotyckich klimatach, trącających o noir. Gdzie Wilk to kto... no właśnie: kto? Konkretnie skorumpowany glina, który rządzi komisariatem do czasu, gdy - Czerwony Kapturek postanawia pozbawić go życia. A co z Hansel i Gretel (Jaś i Małgosia), co z ich ucieczką ze szponów czarownicy? Tutaj rodzeństwo jest powszechnie znane i cieszy się bogactwem oraz sławą. 
I to właśnie tworzy prawdziwy klimat tej książki. Smoliste, chore miasto i postacie z dziecięcych wyobraźni. Lata 20 i 30 XX w., przestępczy półświatek i baśniowe historie. Morderstwo, miejsce zbrodni i Czerwony Kapturek. Wszystko to miesza się w tym gotyckim kotle i tworzy naprawdę dobry (choć mocny)  kryminał Grimm City: Wilk!.
Tutaj jednak w głównej mierze najważniejszą rolę gra miasto. Ulokowane na ciele olbrzyma, napędzane przez jego krew i węglowe serce jest mrocznym, pełnym niebezpieczeństw miejscem, jak na ironię pełnym mieszkańców. Życie tutaj jest trudne, bez większych perspektyw na lepszy byt. Mieszkańcy znoszą wszystkie upadki. Na ulicy przestępcy przechadzają się jak zwykli obywatele. Siedziby mafii można spotkać częściej niż knajpy czy bary. Od czasu do czasu przez miasto przechodzi burza pyłowa, wywołana przez pobliską kopalnię. Wszystko spowija szara papka. 

Powieści oparte na mitologii baśni zawsze stawały się fenomenem. Jakub Ćwiek od zawsze pisze fenomenalnie. Ta książka skazana jest na ciekawość masy czytelników. Bardzo podoba mi się w jaki sposób skonstruowany jest ten gotycki świat. Miasto, a w nim unikalne postaci, jedyne w swoim rodzaju zjawiska. Jego własny rodzaj muzyki; epidemie, które występują tylko w ponurym mieście Grimm. Specyficzne nazwy dzielnic, którymi posługują się mieszkańcy. To wszystko sprawia, że to wszystko nabiera gorzkiego smaku. Czujemy, że mimo tego że autor rezygnuje z części fantastycznych, obecne są wątki, które nadają miastu magii. Wiemy po prostu, że takie miasto nie będzie nigdy istniało, nawet w naszych najgorszych przypuszczeniach. Ten klimat jest po prostu niepowtarzalny. Jak mocna, czarna kawa.

W tej gęstej mieszaninie smogu i przestępczości wyłania się grupa uderzeniowa- próbująca znaleźć przyczyny morderstwa komisarza Wolfa i kilku potencjalnie przypadkowych taksówkarzy. Wspomniany wcześniej Alfie Moore zostaje nieświadomie wciągnięty w łańcuch tajemniczych przestępstw. To on podwozi i odwozi morderczynię na miejsce zbrodni. Jego życie od tego czasu zaczyna się komplikować. Dzieje się wiele rzeczy, których mógłby uniknąć gdyby tego dnia nie podjął kursu. 
Komisariat jest w strzępach. Kilku policjantów próbuje zabrać się za tajemniczą sprawę. Wśród nich są Evans i McShane. Po nitce próbują się dostać do kłębka, jednak zanim się tak dzieje, w sprawie morderstwa ich rówieśnika pojawia się wiele innych poszlak, które zamiast pomóc, mieszają wszystko jeszcze bardziej. Nowe ofiary, nowi gracze. To wszystko jest tak zagmatwane.
I jest jeszcze czwarta władza, którą reprezentuje młoda dziennikarka Palla di Neve. Nie cofa się przed niczym, żeby zdobyć upragniony materiał. Sprawa tajemniczych morderstw do dla niej smakowita okazja do reportażu. Postanawia się wkręcić w niebezpieczną grę w kotka i myszkę.
Grupa stara się przebadać wszystkie źródła. Ich praca momentami przepada, kieruje się w niewłaściwą stronę lub sunie ku porażce. Kiedy jednak przeskakuje na właściwy tor, nic nie może się im równać. Czy jednak uda im się wygrać z tym co napędza miasto? To nie będzie takie proste.

Tym bardziej, że morderstwa te to nie zwykłe przestępstwa. To coś mistycznego.

Grimm city: Wilk! to nie książka dla ludzi łatwo zdegustowanych. Język jest szczery, pełen wulgarnej szczerości, którą, mityczne już miasto, emanuje. Trudno mi  to przyznać, ale z wielkim zdziwieniem stwierdzam, że te wszystkie bluzgi dodają tej książce uroku. Bo gdyby była grzeczna i kulturalna nie miałaby tego czegoś. I jeśli szukacie "tego czegoś" w tym co czytacie, to Grimm city: Wilk! to książka dla was. Wrażliwych ostrzegam.

Jakub Ćwiek pokazuje nam nowy sposób odczarowywania starych historii i przekształcania ich w coś całkiem nowego: gotyckiego, mocnego i absolutnie fenomenalnego. Kryminał i baśń współpracują ze sobą, tworząc naprawdę dobre czytadło, które chce się czytać i czytać! Grimm City: Wilk! to bardzo mocna, bardzo klimatyczna i bardzo dobra książka, po którą musi sięgnąć każdy fan kryminałów i odświeżonych baśni! Bardzo polecam.

A sama okładka jest bardzo, bardzo charakterystyczna dla atmosfery noir występującej w książce. Sam obraz miasta kojarzy mi się z Gotham city, czyli mitycznym mieście Batmana- które również jest jest kolebką przestępczości i plamą smogu na mapie swojego państwa. Plusik za to, bo kocham Gotham.

Czy macie ochotę zagłębić się w historię Miasta Grimm? Jeśli już czytaliście: co podobało wam si najbardziej? Dajcie znać w komentarzu.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non. :)

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Niebawem będę mogła ją przeczytać i mogę się doczekać ;) Kocham styl Jakuba Ćwieka i odświeżone baśnie, więc na pewno mi się niesamowicie spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Grafika jest tutaj fenomenalna. I ten klimat. :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze styczności z twórczością Ćwieka, ale coraz więcej pozytywów na jej temat, niezaprzeczalnie zachęca mnie do zmiany :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę, po prostu muszę, sięgnąć po Grimm City. Po Chłopcach tego autora, jestem niesamowicie ciekawy jego nowej książki. Poza tym - ten klimat... już się nie mogę doczekać :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prawa autorskie

Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność autorki bloga i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna część moich tekstów nie może być rozpowszechniania bądź kopiowana bez mojej zgody.